fabryka urody – cz.3

Kolejny odcinek serialu „Fabryka Urody”. Tym razem o gabinetach – kosmetycznym, masażu i manicure/pedicure.
Popatrzcie:

Strefa manicure i pedicure. Początkowo myślałam, że gabinety, w przeciwieństwie do salonu fryzjerskiego będą białe. Wnętrze w pierwszej wersji miało jasną podłogę. Wzbudziło to sprzeciw Pauliny, która stwierdziła, że nie znosi jasnych wnętrz, lubi czerń i chce jej więcej.

W ten sposób pojawiła się tu podłoga identyczna z tą na parterze, w strefie fryzjera.
Pozostałe elementy są typowe dla tego projektu – lustro, Frontalis i zdjęcie z sesji. Najlepsze, że chyba nikt nie myślał, o takim wykorzystaniu tego zdjęcia. Powstał detal ciała, jeden z setki. A ja nie wyobrażam sobie lepszego zdjęcia do miejsca, gdzie dba się o dłonie.

Gabinet kosmetyczny:

Czarno-biały oczywiście. Wykorzystałam tu te same elementy, co w pozostałych wnętrzach, dodałam wieszak na ubrania Loop firmy Hay i białą pufę z BoConcept. Stoliki podręczne, na kółkach, znalazłam w Kazaro. Poniżej kolejny widok tego samego wnętrza:

Jeżeli ktoś sądził, że nie ma tu czarnej ściany, może już być – jak widać – spokojny :-)
Czerń jest, w ilości pozwalającej zaspokoić potrzeby mojej Klientki. Dla kontrastu biała szafa na kosmetki Ikea i oczywicie – biała umywalka Frontalis.

A tu kolejny gabinet, tym razem masażu:

Zasada jak w pozostałych wnętrzach. Dodałam czarną szafkę na kosmetyki.
To, co wyróżnia ten gabinet to należąca do niego łazienka. Oto ona:

Uwielbiam wielkie tafle luster. Powodują, że proste wnętrze zyskuje nowy wymiar. Prawda, że pomyśleliście, że są tu dwie toalety? I teraz przyglądacie się i szukacie lustra.
Tak tak, umywalka wisi na lustrzanej ścianie. A we wnętrzu nie ma niczego bardzo skomplikowanego. Kilka elementów z kanonu Fabryki Urody i tyle.

Przy drzwiach moja ulubiona Niva – grzejnik firmy Vasco, który wypowiada wojnę wszystkim łazienkowym drabinkom i innym grzewczym zawijasom.
Grzejnik nie wygląda zupełnie jak grzejnik, jest raczej płaskim prostopadłościanem przyczepionym do ściany. Ręczniki wiesza się na dodatkowych poręczach, które można montować na dowolnej wysokości.

To już koniec opisu projektu Fabryki, w przyszłym tygodniu zaczynamy działać dalej – Paulina rozpoczęła już prace budowlane.

Tags:

Comments are closed.