dom Justyny i Daniela, cz.2

Wracam do domu Justyny i Daniela.

Przygotowałam pierwszą wersję wnętrza, Kuba zrobił wizualizacje, wysłałam i … cisza. Czekam jeden dzień, potem drugi. W końcu dzwonię do Justyny – nie odbiera. Niech to szlag, projekt wyszedł tak fajnie, pewnie im się nie podoba…tyle pracy… Chociaż sumie może to lepiej? Wymyśliłam parę rzeczy które wolałabym zachować dla siebie – i dobrze, że się nie podoba. Nie znają się.

Justyna oddzwania – „wszystko doszło, trawimy, powiem tylko, że warto było czekać (puchnę z dumy, choć żal mi pomysłów które chciałam wykorzystać u siebie), kilka rzeczy chcemy zmienić, odezwę się.

Ok, fajnie – chociaż czy na pewno fajnie? – myślę sobie. Szkoda mi najbardziej jajcarskiego wucetu jaki kiedykolwiek popełniłam (choć dla Kamila wymyśliłam później równie odjechany) – pasowałby idealnie przy mojej pracowni w Butter. Szkoda mi Tipi (zaraz dowiecie się co to jest) – bo jest, co to dużo pisać – najlepszy na świecie. Ehhh…dlaczego nie miałam czasu na własny projekt? Zaprojektowałam klientom mój dom, a przynajmniej kilka jego detali. Postanawiam zaprojektować Butter zaraz po tym jak skończę dom Justyny, mieszkanie Kamila i – no właśnie , czyli jak zawsze – bez butów.

Pewnie czekacie już na projekt? Marcin powiedział, że czasem przynudzam w tekstach, więc przerywam w tym miejscu prolog i znienacka przechodzę do prezentacji – miłego życzę. Projektu oczywiście.

OPENSPACE
czyli wiatrołapo-kuchnio-jadalnio-pokojodzienno-oranżerio-antresolo-komunikacja. W ostatecznej wersji wyszedł tak:

Przyznam szczerze, że lampa ( Noto – Artemide )nadal nie podoba się Justynie (trzecia wersja), ale zdecydowałyśmy na razie odpuścić i znaleźć lepszą później – w fazie kupowania.
A wspomniane wcześniej Tipi jest tym cudownym kominkiem z wizualizacji! Piękny, prawda? Postawiłam go tutaj w przestrzeni, na podkładce z grafitowej blachy (tzn. polakierowanej na grafitowo). Moim zdaniem wstrzelił się tutaj idealnie – kształtem, kolorem – WSZYSTKIM :–). Muszę jeszcze pochwalić Justynę – za pomysł na stół – oldschoolowy z toczonymi nogami. Jestem zachwycona efektem jaki uzyskałam zestawiając go z sześcioma białymi Spiderami Ikera. Biały komplet potrzebował oprawy – stąd czarne tło.

Chcecie zobaczyć poprzednie wersje? Oto one:


pierwsza wersja


druga wersja

Ogłaszam konkurs „znajdź różnicę” :–) . Wiem, wiem, lampa z pierwszej wersji jest najlepsza, ale Justyna ma arachnofobię i boi się wszystkiego co wygląda jak pająk lub pajęczyna (nie wiedziałam :–( ), więc Zeppelin firmy Flos opuścił szybko mój projekt. A Zettel z drugiej wersji? Justyna zadzwoniła i powiedziała „ale banał – wszyscy to mają” i zrobiło mi się głupio…

Ok, jedziemy dalej, oto kolejne ujęcia:

Schody to wygięta w harmonijkę gruba lakierowana blacha. Balustrada jest wypełniona gęstą stalową siatką. Regały na antresoli są mobilne, jeżdżą na szynach. Zardzewiałe belki z których zwisają lampy pojawiły się w tym wnętrzu wyłącznie dla lamp (ta nad stołem w jadalni też). Fota na ścianie to oczywiście dzieło Doroty, a dokładniej efekt naszego spaceru ulicą Długą w Krakowie.

Tu widok z kuchni – po zmianie lodówki na side-by-side Samsunga (ze zwykłej zabudowanej w meblu – patrz różnice w pierwszym ujęciu openspace) musiałam znaleźć miejsce dla piekarnika. I tego miejsca już nie było, więc wcisnęłam go w wiatrołap, a dokładniej szafę wiatrołapową i szklane pudełko odcinające to wnętrze. W tle widać oranżerię z cudnymi fotelami Comfee z Noti

Ciekawe kto zgadnie, gdzie ukryty jest barek? :–)))))

Tu lepiej widać Comfee. Balustrada na antresoli jest szklana – uznałam, że nadmiar siatki będzie niekorzystny, potrzebowałam czegoś neutralnego.

Ok, teraz przerwa – jest środek nocy, trzeba chyba trochę się przespać (choć mój organizm przestawia się chyba na tryb proagatkowy, bo snu potrzebuję coraz mniej).

– kolejne wnętrza w kolejnym odcinku –

Tags: , ,

7 komentarzy to “dom Justyny i Daniela, cz.2”

  1. rob Says:

    moim zdaniem wersja z Zeppelinem jest najfajniejsza, ale cóż …. w tym przypadku nie da rady.Swietne dechy na podłodze :-).Ogólnie super wnetrze.

  2. Ola Wołczyk Says:

    moim też…ale rozumiem doskonale dlaczego nie. dzięki :-) też mi się podoba bardzo

  3. Bianka Says:

    CUDO :-)

  4. El Says:

    jestem pod wrażeniem Pani projektów. Czy mogłabym dowiedzieć się, czy ma Pani konkretnego wykonawcę do takich schodów? Czy ta siatka jest tylko przyspawana do blachy?

  5. Daniel Says:

    Schody będziemy konstruować z kolegami ślusarzami w mojej firmie (magazynier inżynier mechaniki – ten tytuł zobowiązuje ;) ). Jak się uda to dam temu wyraz. Jak się nie uda to też dam, ale wyrazy mogą zostać usunięte przez Moderatorkę. Siatki nie pospawa nawet spawacz-neurochirurg, zatem będziemy kombinowali nad nanizaniem jej na prowadnicę z pręta zbrojeniowego gładkiego.

  6. Ola Wołczyk Says:

    spawacz neurochirurg zrzucił mnie z krzesła (ze śmiechu). moderować będę tylko brzydkie wyrazy, więc ewentualną dezaprobatę proszę wyrażać w pięknej polszczyźnie. i dziękuję Doodol za odpowiedź dla pani El :-)

  7. El Says:

    dzięki za info, sprawa jest bardziej skomplikowana niż myślałam :(