Archive for the ‘RÓŻNE’ Category

ogłaszam koniec foto(t)erroru

wtorek, marzec 30th, 2010

w niedzielę w nocy poprawiłam wszystkie zdjęcia (chyba wszystkie, jeżeli komuś jakieś się jeszcze zniekształca, proszę o info), bo odkryliśmy n czym polega problem. oglądajcie stare wpisy, odkryjecie nowe wartości estetyczne obiektów na zdjęciach w poprawionych proporcjach 8-P. Miłego dnia!

foto(t)error

czwartek, marzec 25th, 2010

Czy Wam też tak zniekształca moje blogowe zdjęcia?

Od wczoraj wszystkie poziome foty wydłużają się i tracą proporcje. Wcześniej parę osób dało mi znać, że dzieje się tak,jeżeli korzysta się z Safari, ale ja mam Explorera i też zaczęły się zmieniać…
Dobrze, że Marcin wraca, coś musimy wymyśleć. Póki co – klikajcie w zdjęcia, bo powiększają się poprawnie.

wypiek

piątek, marzec 12th, 2010

obiecałam, upiekłam, uwieczniłam, zamieściłam

mieszkanie w gazecie

poniedziałek, marzec 8th, 2010

Byłam dziś w empiku i zobaczyłam, że jest jeszcze „Świat Łazienek i Kuchni” z moim projektem, nr 1/2010. Zapraszam. Projekt jest sprzed 4 lat co prawda, ale nadal bardzo go lubię. To jest krakowskie weekendowe mieszkanie rodziny polskich Anglików, wygląda tak:

Więcej napiszę o nim kiedy indziej, bo jestem w trakcie pieczenia chleba i właśnie muszę pędzić żeby włożyć go do piekarnika (urósł!). Pozdrawiam:-)

poranki z McCloudem

czwartek, luty 18th, 2010

Zdradzę Wam moją słodką tajemnicę – opowiem, dlaczego od czasu do czasu zaczynam pracę o 11.
Otóż odkryłam jakiś czas temu, w Discovery Travel&Living program Kevina McClouda „Grand Designs”.
Odcinek trwa godzinę, zaczyna się o 9, więc sami rozumiecie…

Ogólnie chodzi o to,że Kevin spotyka się z ludźmi, który postanawiają wybudować własny oryginalny dom i towarzyszy im z kamerą od rozpoczęcia budowy do zamieszkania. Śledzi decyzje właścicieli, wyraża nie zawsze pochlebne opinie, komentuje problemy. Całość składa sie na niezwykle dla mnie pociągający i inspirujący obraz REALIZACJI MARZENIA. (Oczywiście wiąże się to z moim aktualnym zboczeniem polegającym na myśleniu w każdej wolnej i nie tylko chwili o tworzącym się naszym domu. Wyobraźcie sobie, że po tym, jak Joanna wymyśliła zasłanianie okna w mojej pracowni wrotami do stodoły, byłam tak zachwycona pomysłem, że zaczęłam go sobie intensywnie wyobrażać jadąc A4 na obiad u teściów. Zamyśliłam się tak bardzo, że oczywiście minęłam zjazd i przejechałam spory kawałek drogi  zanim to do mnie dotarło. I – delikatnie pisząc – lekko się spóźniłam…)

(więcej…)