Archive for the ‘wnętrza’ Category

KamilProject czyli najlepsze mieszkanie w Warszawie, cz. 1

niedziela, wrzesień 19th, 2010

Jest 5.23, tradycyjnie nie śpię od godziny (od paru dni budzę się ok.4.00 rześka jak skowronek i gotowa do działania ).

Dziś o Kamilu i jego supermieszkaniu jakie mam przyjemność projektować.

Kamila znam od kilku lat, poznaliśmy się przy okazji pierwszego projektu, też mieszkania, które w trakcie pracy przestało spełniać oczekiwania Mojego Klienta. Oczekiwania niebagatelne, bo składające się na powstanie MIESZKANIA MARZEŃ. Tak od początku nazywał je Kamil. Ostatecznie, z różnych powodów projekt nie został zrealizowany. Kamil zaczął szukać lepszej lokalizacji i po dłuższym czasie znalazł fantastyczne miejsce z niespotykanym widokiem. Tzn. zakładamy że widok będzie niespotykany bo mieszkania jeszcze nie ma. Developer nie zbliżył się jeszcze do 10 i 11 piętra gdzie znajdzie się 140 metrowa garsoniera Kamila :–) Podobno budowa przebiega zgodnie z planem, więc za jakieś dwa lata Kamil powinien móc stanąć na swoim tarasie i spojrzeć z góry na Warszawę. (więcej…)

dom Justyny i Daniela, cz. 5

poniedziałek, wrzesień 6th, 2010

Dziś będzie o dwóch ostatnich wnętrzach – sypialni i o garderobie.

Najpierw SYPIALNIA:

Miało być surowo – jest. Miało być przestrzennie – jest. Łazienka miała być bez drzwi – też jest. I wolnostojąca wanna. I biurko, bo Justyna chce patrzeć z łóżka i z biurka na pola za domem. Popatrzcie:

(więcej…)

dom Justyny i Daniela, cz. 4

poniedziałek, wrzesień 6th, 2010

Skoro zahaczyliśmy już o tematy wucetowe, a stąd do łazienki są tylko dwa kroki (dosłownie i w przenośni), zapraszam Was prywatnej łazienki moich Klientów. Oto ona:

Polecam studia rzutu we wpisie http://blog.olawolczyk.pl/moje-projekty/dom-justyny-i-daniela-cz-1/, bo wnętrze nie należy do najprostszych, a już na pewno nie jest typowe w układzie i funkcjonowaniu. Całość dzieli się na 5 stref: umywalkową, prysznicową, wucetową, schowkową i wannową, przy czym dwie pierwsze znajdują się w czymś, co zazwyczaj uważamy za łazienkę, trzecia i czwarta są osobnymi małymi pomieszczeniami, a piąta jest częścią sypialni. Brak drzwi, a dokładnie oddzielenie chowanymi drzwiami wyłącznie wucetu i schowka są dodatkową cechą charakterystyczną. (Uwaga! Od razu odpieram potencjalne ataki wszelkiej maści konserwatystów: TO NIE JA WYMYŚLIŁAM BRAK DRZWI W TEJ ŁAZIENCE! Justyna i Daniel przyszli do mnie z tym pomysłem, ja go tylko zrealizowałam.)

(więcej…)

dom Justyny i Daniela, cz. 3

niedziela, wrzesień 5th, 2010

Jedziemy dalej.

Odwiedziliście już openspace, czyli główną strefę dostępną dla gości, pora udać się dalej – do wucetu.

Za chwilę poznacie moje odkrycie wszechczasów :–), czyli wucet do pisania i wnętrzarską księgę gości jednocześnie. Oto on:

Pisz co chcesz. Albo jeszcze lepiej rysuj. I się podpisuj! Takie jest motto tego wnętrza. A jak gospodarzom znudzi się pamiątka jaką im zostawiłeś, bez skrupułów zamalują Twoją twórczość. I zabawa zacznie się od nowa :–)

(więcej…)

dom Justyny i Daniela, cz.2

czwartek, sierpień 19th, 2010

Wracam do domu Justyny i Daniela.

Przygotowałam pierwszą wersję wnętrza, Kuba zrobił wizualizacje, wysłałam i … cisza. Czekam jeden dzień, potem drugi. W końcu dzwonię do Justyny – nie odbiera. Niech to szlag, projekt wyszedł tak fajnie, pewnie im się nie podoba…tyle pracy… Chociaż sumie może to lepiej? Wymyśliłam parę rzeczy które wolałabym zachować dla siebie – i dobrze, że się nie podoba. Nie znają się.

Justyna oddzwania – „wszystko doszło, trawimy, powiem tylko, że warto było czekać (puchnę z dumy, choć żal mi pomysłów które chciałam wykorzystać u siebie), kilka rzeczy chcemy zmienić, odezwę się.

Ok, fajnie – chociaż czy na pewno fajnie? – myślę sobie. Szkoda mi najbardziej jajcarskiego wucetu jaki kiedykolwiek popełniłam (choć dla Kamila wymyśliłam później równie odjechany) – pasowałby idealnie przy mojej pracowni w Butter. Szkoda mi Tipi (zaraz dowiecie się co to jest) – bo jest, co to dużo pisać – najlepszy na świecie. Ehhh…dlaczego nie miałam czasu na własny projekt? Zaprojektowałam klientom mój dom, a przynajmniej kilka jego detali. Postanawiam zaprojektować Butter zaraz po tym jak skończę dom Justyny, mieszkanie Kamila i – no właśnie , czyli jak zawsze – bez butów.

Pewnie czekacie już na projekt? Marcin powiedział, że czasem przynudzam w tekstach, więc przerywam w tym miejscu prolog i znienacka przechodzę do prezentacji – miłego życzę. Projektu oczywiście.

OPENSPACE
czyli wiatrołapo-kuchnio-jadalnio-pokojodzienno-oranżerio-antresolo-komunikacja. W ostatecznej wersji wyszedł tak:

(więcej…)